Poniżej przedstawiamy historię Jacquesa Overwijka, który zdecydował się osiąść w Polsce u boku swej polskiej małżonki Uszi. Państwo Overwijk mieszkają w Inowrocławiu, ale latem przenoszą się nad jezioro Osetno (północno-wschodnia Polska, województwo mazursko-warmińskie), gdzie prowadzą mały, zaciszny camping, radując się wolnością i przestrzenią.
Jacques:
Kiedy w Holandii poznałem moją obecną, polską żonę, powiedziała mi, że od 9 lat posiada mały i bardzo zalesiony, liczący około 2 akrów kawałek ziemi we wsi Osetno. W czasie naszej pierwszej wspólnej wizyty w Polsce udaliśmy się tam, aby ją zobaczyć i wydała mi się kompletną pustynią. Moją pierwszą myślą było: trzeba sprzedać to dziadostwo!
Za drugą wizytą pojechaliśmy tam znowu, ale wtedy już spojrzałem na tę ziemię inaczej. Udaliśmy się tam wynajętym w Holandii camperem i zatrzymaliśmy na kilka godzin, po czym uświadomiłem sobie, że ten zakątek jest bardzo ładny i cichy. Słychać tam tylko ptaki, co było dla nas wspaniałym przeżyciem.
Za trzecim razem przybyliśmy w samym środku zimy (a posiadaliśmy już wtedy wielki turystyczny karawan), aby dojść do wniosku, że to jest bardzo specjalne miejsce, które oferuje wspaniały wypoczynek dla duszy i umysłu. Kiedy zobaczyliśmy zaledwie 3-4 samochody przejeżdżające w odległości 200 metrów, zrodził się w nas pomysł zbudowania tam wakacyjnej daczy.
Wymieniliśmy przyczepę kempingową na domek letniskowy i rozpoczęliśmy zagospodarowywanie tego miejsca z pomocą miejscowego gospodarza i jego starego ursusa. Najpierw skosiliśmy trawę wysokości pół metra, potem zbudowaliśmy stodołę, doprowadziliśmy prąd i wodę, odwalając kawał roboty, ale ciesząc się coraz bardziej z osiągniętego rezultatu.
Pierwszą rzeczą, którą jednakże zbudowaliśmy, była kapliczka dla Matki Boskiej, która jest z moją żoną od 30 lat i która jest jej bardzo droga. Ja potrzebowałem trochę czasu, aby się do tego przyzwyczaić, gdyż w Holandii nie ma takiej tradycji. Teraz jednak jestem skłonny uwierzyć w jakąś moc tej figurki, ponieważ stała się rzecz następująca. Zawsze sobie mówiliśmy, że byłoby fajnie móc podzielić się tym miejscem z innymi ludźmi, żeby zatrzymywali się tu na nocleg w namiotach albo przyczepach kempingowych i mielibyśmy towarzystwo.
I stał się cud! Zaledwie godzinę po tym, jak kapliczka została skończona, usiedliśmy przy kawie i oto podeszła do nas jakaś para z pytaniem, czy mogłaby rozbić tu namiot na weekend! Zgodziliśmy się, zastrzegając jednakże, że nie mamy nic do zaoferowania dzieciom. I oto właśnie chodziło – przybysze chcieli, aby ich dzieci poznały inny świat niż ten z telewizora czy komputera i zbliżyły się do natury. W czym im oczywiście pomogliśmy. W ślad za tą parą pojawiły się trzy inne, świetnie, ale musieliśmy szybko zbudować dodatkowy budynek gospodarczy z toaletami i pomieszczeniem kuchennym, a także miejsce, gdzie ludzie mogą schronić się w razie złej pogody.
Dla nas jest to spełnienie naszych marzeń. Gościli u nas także Holendrzy i to jest dla nas wielka radość, dokładnie to, czego pragniemy. Mamy nadzieję, że nasza działalność potrwa dłużej i że zawita do nas więcej ludzi – z namiotami, przyczepami kempingowymi i camperami.
Polska jest niesamowicie piękna, ze wspaniałą przyrodą i niezbyt droga jak na standardy holenderskie. Architektura jest zachwycająca, można tu zobaczyć wiele pięknych budowli i uroczych wsi oraz spotkać przyjaznych ludzi. W skrócie – jest to wymarzone miejsce na wakacje.
Jacques i Uszi Overwijk
Adres:
Camping Osetno
gmina Biskupiec
13-334 Osetno 16
Tel.: 0048 728 259 309
Uwaga: rodziny niezamożne mogą się zatrzymać na kampingu za darmo!
W sierpniu 2015 roku Renata i Han odwiedzili camping w Osetnie
Piękna historia! Często szukamy z mężem takich spokojnych miejsc, więc pewnie kiedyś tu zawitamy
dziedobry serdecznie panstwa zapraszmy prosimy o kontakt 728 259 309 zyczymy szczesliwego nowego roku